czwartek, 28 maja 2015

Wegańskie krewetki


Seler naciowy urzekł mnie swoim zapachem. W sumie nic dziwnego, jest to przecież afrodyzjak. Ale jak to często bywa z pierwszym zauroczeniem, ciąg dalszy okazał się mniej przyjemny:) Próbowałam gotować go na parze, łączyć z pomidorami, czerwoną fasolką, zapiekać, ale nie byłam zadowolona z efektów.
 
 
Dopiero dzisiaj udało mi się wydobyć z niego więcej smaku.         

Może to dzięki wczorajszemu meczowi na Narodowym. Jedną z drużyn była Hiszpania i przypomniały mi się obiady, jakie jadłam w Barcelonie, np. paella. Poznałam ją w wprawdzie w wersji wegetariańskiej, ale bardzo dużo osób zamawiało sobie paellę z krewetkami. Wtedy mnie olśniło. Jeśli posiekać seler naciowy na małe plasterki, będzie świetnie imitował krewetki. I tak narodził się pomysł na wegańską paellę z zielonymi krewetkami na niby.

Składniki są takie:
2 łodygi selera naciowego pokrojone na cieniutkie plasterki
1/3-1/2 papryki czerwonej pokrojonej na dosyć cienki paski
2 łyżki ziaren słonecznika
250 gram ryżu naturalnego
Mielona ostra papryka - ilość w zależności od preferencji podniebienia
Kminek - patrz wyżej preferencje podniebienia
Kurkuma i płatki jaglane do dekoracji


Selera i paprykę smażymy przez ok. 8-10 minut na oliwie,
często mieszając, muszą się zeszklić.

Potem dodajemy 2 łyżki ziaren słonecznika i smażymy jeszcze przez minutę. Można w tym momencie dodać również 1 łyżeczkę kminku, jeśli ktoś lubi:)
Na patelnię wsypujemy ugotowany ryż i dokładnie mieszamy.
Dodajemy trochę mielonej ostrej papryki i soli

Po ok. 5 minutach spędzonych na patelni ustawionej na małym ogniu ryż z warzywami może już trafić na talerze. Dla dekoracji posypujemy danie odrobiną kurkumy i płatkami jaglanymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz